Miesiąc: Kwiecień 2017

W dniu 1 czerwca 2017 r. wejdzie w życie zmiana ustawy o Krajowym Rejestrze Sądowym, która doda całkowicie nowy przepis (art. 19c), nakładający na podmioty składające do KRS wnioski o wpis lub zmianę wpisu w rejestrze przedsiębiorców nowy obowiązek informacyjny. Otóż w przypadku każdego wniosku o wpis do rejestru i wniosku o zmianę wpisu dotyczącą informacji o nabyciu udziałów, akcji lub ogółu praw i obowiązków wspólnika spółki – niezbędne będzie złożenie dodatkowego oświadczenia, czy wnioskodawca jest cudzoziemcem w rozumieniu ustawy o nabywaniu nieruchomości przez cudzoziemców.

Jak ww. ustawa definiuje cudzoziemca? Cudzoziemcem jest osoba fizyczna nieposiadająca obywatelstwa polskiego, osoba prawna lub spółka nie mająca osobowości prawnej, których siedziba znajduje się za granicą, oraz osoba prawna i spółka handlowa nieposiadająca osobowości prawnej, których siedziba znajduje się w Polsce, ale które są kontrolowane bezpośrednio lub pośrednio przez cudzoziemca.

Spółkę uznaje się za kontrolowaną przez cudzoziemca, jeżeli cudzoziemcy dysponują bezpośrednio lub pośrednio powyżej 50% głosów na zgromadzeniu wspólników lub walnym zgromadzeniu albo mają pozycję dominującą w takiej spółce.

Jeżeli odpowiedź na pytanie, czy wnioskodawca jest cudzoziemcem, jest twierdząca – wówczas do wniosku do KRS należy dołączyć dodatkowe oświadczenie. Wnioskodawca oświadcza w nim, czy jest właścicielem lub użytkownikiem wieczystym nieruchomości położonych na terytorium Polski.

Zapytasz może, skąd taka zmiana przepisów? Ma ona ułatwić sądom rejestrowym przekazywanie ministrowi właściwemu do spraw wewnętrznych informacji o cudzoziemcach, którzy nabyli udziały lub akcje w polskich spółkach oraz nieruchomości położone na obszarze naszego kraju. Tym samym spółki z obcym kapitałem powinny spodziewać się zwiększonej liczby kontroli i szybszego reagowania przez właściwe organy na naruszenia ustawy o nabywaniu nieruchomości przez cudzoziemców.

Ponieważ zaś czas szybko leci, to warto o tej zmianie przepisów pamiętać już dzisiaj.

Z okazji nadchodzących świąt Wielkiej Nocy wszystkim Czytelniczkom i Czytelnikom bloga życzę spędzenia tego wyjątkowego czasu w rozgrzewającej serca atmosferze spotkań z bliskimi, tak bardzo potrzebnej chwili wytchnienia od codziennych wyzwań oraz refleksji poświęconej wydarzeniom sprzed blisko 2 tys. lat.

Tradycyjnie już, do życzeń dołączam zdjęcie z domowego zacisza. Tym razem kartek pocztowych, które zdążyły dotrzeć przed świętami. Razem z żoną uwielbiamy wypisywać i otrzymywać kartki, wspaniale że ten zwyczaj nadal żyje i ma się dobrze 🙂

Pozdrawiam Was świątecznie,

Krzysztof Kozłowski

We wczorajszym Dzienniku Ustaw została opublikowana nowelizacja wielu ważnych ustaw karnych, na czele z Kodeksem karnym, do którego wprowadzono możliwość stosowania przez sądy nowej sankcji – przepadku przedsiębiorstwa. A to w ramach dalszej walki z przestępczością gospodarczą. Z praniem brudnych pieniędzy, karuzelami podatkowymi (VAT), wyłudzeniami podatków itp. Na blogu pisałem już o nowych przestępstwach związanych z podatkiem VAT i nielegalnym wystawianiem faktur.

Przepadek przedsiębiorstwa dołączył do znanych już wcześniej prawu karnemu przepadku przedmiotów pochodzących bezpośrednio z przestępstwa lub służących do jego popełnienia oraz przepadku korzyści majątkowej osiągniętej z popełnienia przestępstwa.

Czym jest przedsiębiorstwo? Dla przypomnienia, to zorganizowany zespół składników materialnych i niematerialnych przeznaczony do prowadzenia działalności gospodarczej. Czyli to potocznie rozumiana firma – jej infrastruktura, produkty, know-how etc.

Na czym polega przepadek przedsiębiorstwa? Otóż w razie skazania sprawcy za przestępstwo, z którego popełnienia osiągnął on korzyść majątkową znacznej wartości (powyżej 200 tys. zł) sąd może zastosować przepadek przedsiębiorstwa stanowiącego własność sprawcy, jeżeli służyło ono do popełnienia tego przestępstwa lub ukrycia osiągniętej z niego korzyści.

Czy przedsiębiorstwo należące do kogoś innego niż sprawca będzie wolne od ryzyka przepadku? Niekoniecznie. Sąd będzie mógł orzec przepadek przedsiębiorstwa należącego do osoby trzeciej, jeżeli chciała ona (lub przewidywała taką możliwość i się na to godziła), aby przedsiębiorstwo posłuży do popełnienia czynu zabronionego lub ukrycia osiągniętej z przestępstwa korzyści. Wymogiem przepadku jest więc wina umyślna takiej osoby trzeciej.

Stosowanie przepadku nie może być jednak niewspółmiernie dolegliwe dla właściciela przedsiębiorstwa, sąd powinien więc kierować się stopniem winy i wielkością wyrządzonej przez sprawcę szkody. Jeżeli na tej podstawie zrezygnuje z orzeczenia przepadku, będzie mógł w jego miejsce orzec nawiązkę na rzecz pokrzywdzonego lub Funduszu Pomocy Pokrzywdzonym w wysokości nawet do 1 mln zł.

Zmiana prawa i nowy art. 44a Kodeksu karnego zaczną obowiązywać pod koniec kwietnia tego roku.

Dziś krótko – o tym, że nieznajomość prawa szkodzi. I że od profesjonalistów, do których zalicza się osoby pełniące funkcje członków zarządu, wymaga się więcej.

Wielokrotnie powtarzam moim klientom, że decydując się na prowadzenie działalności gospodarczej, czy też na pełnienie funkcji w zarządzie spółki – muszą naprawdę dobrze znać nie tylko kwestie biznesowe, ale też regulacje prawne. A przynajmniej mieć zaufanego prawnika i korzystać na bieżąco z jego wsparcia i fachowej wiedzy.

Przyczynkiem do powyższej refleksji była lektura postanowienia Sądu Okręgowego w Częstochowie, który orzekając w sprawie karnej o odpowiedzialności członka zarządu spółki z ograniczoną odpowiedzialnością za wykroczenie skarbowe przeciwko organizacji gier hazardowych podkreślił, że osoba pełniąca funkcję w zarządzie spółki musi na bieżąco śledzić zmiany prawa w zakresie działalności spółki i stosować się do obowiązujących przepisów. Jeżeli członek zarządu nie posiada wystarczających informacji, ale też nie korzysta z pomocy prawnika lub pracowników organów administracji (którzy przecież udzielają podstawowych informacji) – to nie może być (zdaniem sądu) mowy o usprawiedliwionej nieświadomości bezprawności danego zachowania (taką nieświadomość prawo karne traktuje na równi z niepopełnieniem przestępstwa).

I choć powyższe orzeczenie zapadło na gruncie prawa karnego, to również w prawie cywilnym mamy szereg przepisów wymagających od przedsiębiorców „więcej”. Przykładowo, Kodeks cywilny w zakresie prowadzonej działalności gospodarczej wymaga od zobowiązanego na podstawie umowy należytej staranności, uwzględniającej zawodowy charakter prowadzonej działalności. Jest to więc swoista „należyta staranność plus”.

Warto o tym pamiętać, i warto zastanowić się przez chwilę, nim rzucisz się w wir przedsiębiorczości.