Kategoria: prawo karne

We wczorajszym Dzienniku Ustaw została opublikowana nowelizacja wielu ważnych ustaw karnych, na czele z Kodeksem karnym, do którego wprowadzono możliwość stosowania przez sądy nowej sankcji – przepadku przedsiębiorstwa. A to w ramach dalszej walki z przestępczością gospodarczą. Z praniem brudnych pieniędzy, karuzelami podatkowymi (VAT), wyłudzeniami podatków itp. Na blogu pisałem już o nowych przestępstwach związanych z podatkiem VAT i nielegalnym wystawianiem faktur.

Przepadek przedsiębiorstwa dołączył do znanych już wcześniej prawu karnemu przepadku przedmiotów pochodzących bezpośrednio z przestępstwa lub służących do jego popełnienia oraz przepadku korzyści majątkowej osiągniętej z popełnienia przestępstwa.

Czym jest przedsiębiorstwo? Dla przypomnienia, to zorganizowany zespół składników materialnych i niematerialnych przeznaczony do prowadzenia działalności gospodarczej. Czyli to potocznie rozumiana firma – jej infrastruktura, produkty, know-how etc.

Na czym polega przepadek przedsiębiorstwa? Otóż w razie skazania sprawcy za przestępstwo, z którego popełnienia osiągnął on korzyść majątkową znacznej wartości (powyżej 200 tys. zł) sąd może zastosować przepadek przedsiębiorstwa stanowiącego własność sprawcy, jeżeli służyło ono do popełnienia tego przestępstwa lub ukrycia osiągniętej z niego korzyści.

Czy przedsiębiorstwo należące do kogoś innego niż sprawca będzie wolne od ryzyka przepadku? Niekoniecznie. Sąd będzie mógł orzec przepadek przedsiębiorstwa należącego do osoby trzeciej, jeżeli chciała ona (lub przewidywała taką możliwość i się na to godziła), aby przedsiębiorstwo posłuży do popełnienia czynu zabronionego lub ukrycia osiągniętej z przestępstwa korzyści. Wymogiem przepadku jest więc wina umyślna takiej osoby trzeciej.

Stosowanie przepadku nie może być jednak niewspółmiernie dolegliwe dla właściciela przedsiębiorstwa, sąd powinien więc kierować się stopniem winy i wielkością wyrządzonej przez sprawcę szkody. Jeżeli na tej podstawie zrezygnuje z orzeczenia przepadku, będzie mógł w jego miejsce orzec nawiązkę na rzecz pokrzywdzonego lub Funduszu Pomocy Pokrzywdzonym w wysokości nawet do 1 mln zł.

Zmiana prawa i nowy art. 44a Kodeksu karnego zaczną obowiązywać pod koniec kwietnia tego roku.

Niniejszy blog powstał wokół tematu odpowiedzialności w spółce (jak sama nazwa wskazuje), rozumianej jako odpowiedzialność członków organów spółki i samej spółki za podejmowane przez nich działania w ramach prowadzonej działalności gospodarczej. Jak dotąd w swoich artykułach poruszyłem m. in. temat odpowiedzialności za odbycie zgromadzenia wspólników po terminie, za nieprawidłowe oznaczanie pism spółki, za zaległości podatkowe spółki, czy też odpowiedzialności za jej zobowiązania.

Dziś chciałem opowiedzieć Ci o odpowiedzialności karnej, która grozi nieuczciwym przedsiębiorcom. Konkretnie zaś o nowych rodzajach przestępstw związanych z wyłudzaniem podatku od towarów i usług (VAT), które pojawią się w polskim porządku prawnym już 1 marca 2017 r.

Od tej pory za wystawianie faktur „za kolegę”, dokumentowanie fakturą czynności innych niż naprawdę wykonane, czy też za wystawianie „pustych” faktur z tytułu fikcyjnych czynności – grozić będą surowe sankcje, włącznie z karą pozbawienia wolności. Jak to wpłynie na praktykę obrotu na rynku i dokonywanie podobnych czynności trudno powiedzieć, jednak organy ścigania z pewnością dołożą (super)należytej staranności w tropieniu sprawców nowych przestępstw, aby zapobiec wyciekaniu należności podatkowych z budżetu i udowodnić, że omawiana nowelizacja miała sens.

Do ustawy zostały dodane dwa nowe czyny zabronione w postaci art. 270a i art. 271a Kodeksu karnego, stanowiące odpowiednio przestępstwo tzw. fałszu materialnego i fałszu intelektualnego dokumentu (faktury). Te nowe przestępstwa przeciwko wiarygodności dokumentów ustanawiają karalność:

  • podrobienia lub przerobienia faktury – w celu użycia jej jako autentycznej – w zakresie okoliczności faktycznych mogących mieć wpływ na określenie wysokości należnego podatku lub jego zwrotu (art. 270a),
  • użycia podrobionej lub przerobionej w powyższym zakresie faktury (art. 270a),
  • wystawienia faktury lub faktur na łączną kwotę brutto powyżej 200 tys. zł, poświadczających nieprawdę co do okoliczności faktycznych mogących mieć wpływ na określenie wysokości należnego podatku lub jego zwrotu (art. 271a),
  • użycia powyższej faktury lub faktur poświadczających nieprawdę (art. 271a).

Fałszerstwo materialne zagrożone jest karą pozbawienia wolności, a w wypadkach mniejszej wagi grzywną, karą ograniczenia wolności lub karą pozbawienia wolności (tak, w wypadku czynu mniejszej wagi pozbawienie wolności też wchodzi w grę). Za fałsz intelektualny sankcje są surowsze – przepis przewiduje bowiem wyłącznie karę pozbawienia wolności. Przy czym wszystkie powyższe kary są stopniowalne w zależności od wielkości należności brutto stwierdzonych fakturami a zagrożenie sięga nawet kary 25 lat pozbawienia wolności.

Uspokajająco należy podkreślić, że prawo karne wymaga udowodnienia winy oskarżonego, stąd zwykłe ludzkie pomyłki przy wystawianiu faktur i posługiwaniu się nimi nie stanowią podstawy do skazania w postępowaniu karnym.

Ujawnienie przez sprawcę popełnienia przestępstwa przed powzięciem o nim informacji przez organy ścigania może skutkować zastosowaniem przez sąd nadzwyczajnego złagodzenia kary, a zwrot uzyskanej z czynu zabronionego korzyści majątkowej – nawet odstąpieniem od jej wymierzenia.

Zmianie uległy również inne ustawy, w wyniku czego organy uzyskały uprawnienia m. in. do kontroli i utrwalania treści rozmów telefonicznych w celu wykrycia i uzyskania dowodów dla toczącego się postępowania lub zapobieżeniu popełnienia nowego przestępstwa – w zakresie podrabiania i przerabiania oraz używania sfałszowanych faktur.

W uzasadnieniu projektu ustawy wskazano, że sankcje karnoskarbowe w zakresie wyłudzania podatku VAT są niewystarczające, a problem karuzeli VAT fundamentalny dla zasobności budżetu państwa. Projektodawca powołał też przykłady zagranicznych przepisów, gdzie np. w Stanach Zjednoczonych za podobne przestępstwa gospodarcze grozi nawet 150 lat pozbawienia wolności (!), co spotkało m. in. przedsiębiorcę Bernarda Madoffa.

Życzę Ci, żebyś nigdy nie potrzebował mojej pomocy w obronie przed zarzutami o uczestniczenie w spirali podatkowej! Ale gdyby coś, to wiesz jak się ze mną skontaktować.