Zgromadzenie wspólników po terminie – konsekwencje

Mamy już sierpień, a więc dzisiejszy wpis jest bardzo „na czasie”, ponieważ chciałbym Ci opowiedzieć o konsekwencjach odbycia zgromadzenia wspólników po terminie (dotyczy spółki z ograniczoną odpowiedzialnością), czy też walnego zgromadzenia po terminie (dotyczy spółki akcyjnej i spółki komandytowo-akcyjnej).

Bardzo często się zdarza, że termin na zwołanie i odbycie zwyczajnego zgromadzenia wspólników lub zwyczajnego walnego zgromadzenia – mija niepostrzeżenie. Możesz zapytać, jak to się dzieje, skoro to jeden z podstawowych obowiązków każdej spółki kapitałowej? A może sam jesteś w sytuacji, gdy czas minął, i jakoś Cię to nie dziwi… W każdym razie, pewnie zachodzisz w głowę, czy odbycie zgromadzenia po terminie lub nie odbycie go wcale, powoduje jakieś negatywne skutki dla spółki lub dla Ciebie samego? Odpowiedź – to zależy.

Od kilku czynników. Ale zanim do nich przejdziemy ustalmy najpierw – w jakim terminie powinno odbyć się zgromadzenie.

Przepisy Kodeksu spółek handlowych wyraźnie wskazują, że zwyczajne zgromadzenia spółek kapitałowych (i spółki komandytowo-akcyjnej, zwanej spółką hybrydową, a więc łączącą cechy spółek kapitałowych i spółek osobowych) powinny odbyć się w terminie 6 miesięcy po upływie każdego roku obrotowego. Definicja roku obrotowego zależy od treści umowy spółki, ale zazwyczaj rok obrotowy odpowiada po prostu rokowi kalendarzowemu. W takim przypadku zwyczajne zgromadzenie powinno odbyć się najpóźniej do końca czerwca każdego roku.

Czym jest zwyczajne zgromadzenie? Zgromadzenia dzielą się na zwyczajne i nadzwyczajne. Zwyczajne zgromadzenie musi się odbyć co roku, w powyższym terminie, natomiast zgromadzenia nadzwyczajne mogą zostać zwołane, ale nie muszą. Ponadto tylko na zwyczajnym zgromadzeniu podejmowane są pewne bardzo istotne dla funkcjonowania spółki uchwały (ale o nich innym razem).

Wiemy już więc, czym są zwyczajne zgromadzenia i do kiedy muszą być zwoływane. „Muszą”, bo choć przepis posługuje się słowem „powinny”, to wynika to tylko z pewnej tradycji pisania tekstów prawnych. Powinność oznacza jednak przymus.

Co w takim razie, gdy termin upłynął?

Najlepiej jak najszybciej zwołać i odbyć zgromadzenie. Będzie spóźnione, to fakt, a tym samym będzie wadliwe – jednak wadliwość nie jest równoznaczna z nieskutecznością, czy też nieważnością zgromadzenia i podjętych na nim uchwał wspólników. Co do zasady.

Mówiąc bowiem o konsekwencjach odbycia zgromadzenia po terminie trzeba wskazać na trzy zagrożenia:

  1. możliwość wytoczenia przeciwko spółce powództwa o stwierdzenie nieważności uchwały – warunkiem powództwa jest podjęcie przez wspólników uchwały sprzecznej z ustawą, a więc naruszającej prawo. Podejmowanie uchwał na zgromadzeniu odbytym po terminie samo w sobie narusza prawo. Na szczęście jednak Sąd Najwyższy w swoim orzecznictwie ograniczył skuteczność ww. powództwa – wskazując, że tylko wtedy spóźnione uchwały można uznać za nieważne, gdy spóźnienie miało wpływ na ich treść. A więc powód musi udowodnić, że odbycie zgromadzenia po terminie wpłynęło na treść podejmowanych na nim uchwał.

  1. możliwość nałożenia grzywny na członków zarządu i likwidatorów spółki – przepisy Kodeksu spółek handlowych przewidują sankcję mającą na celu zdyscyplinowanie członków zarządu spółki do zwołania zgromadzenia. Zarówno gdy zgromadzenie powinno się odbyć z powodu przepisu ustawy, postanowienia umowy spółki, lub też żądania zgłoszonego przez uprawnione osoby. Sąd rejestrowy może nałożyć grzywnę na każdą odpowiedzialną osobę w wysokości nawet do 20 000 zł. Jest to odpowiedzialność cywilna, do której stosuje się przepisy postępowania cywilnego, jednakże łączy w sobie cechy odpowiedzialności karnej w szerokim znaczeniu – i zgodnie z najnowszą uchwałą Sądu Najwyższego dla nałożenia grzywny niezbędne jest wykazanie winy umyślnej członków zarządu w niezwołaniu zgromadzenia na czas.

  1. możliwość ponoszenia odpowiedzialności wobec spółki za wyrządzoną jej szkodę – warunkiem tej odpowiedzialności jest faktyczne wyrządzenie szkody spółce z powodu opóźnienia w odbyciu zgromadzenia, wynikającego z winy zarządu lub likwidatora.

Jak wysokie jest ryzyko, że któraś z powyższych sytuacji rzeczywiście nastąpi? Raczej niewielkie. Trudno wykazać wpływ opóźnienia na treść podjętych uchwał, podobnie jak fakt wyrządzenia szkody spółce. A sądy rejestrowe rzadko nakładają grzywnę, bo zwyczajnie nie mają czasu na kontrolowanie wszystkich spółek. Niewykluczone jednak, że wspólnik mniejszościowy, lub wierzyciel spółki zawiadomi sąd o sytuacji. I poprosi o nałożenie grzywny z urzędu. W pewnych zaś okolicznościach zwłoka w odbyciu zgromadzenia faktycznie może wyrządzić szkodę i wpłynąć na treść uchwał.

Dlatego też osobiście, radzę Ci pilnować terminów zwyczajnych zgromadzeń w Twojej spółce, zwłaszcza gdy jesteś członkiem zarządu lub likwidatorem. A jeżeli już – z różnych względów, które przecież się zdarzają – nie dotrzymasz terminu, to po prostu… napraw sytuację jak najszybciej. Bo po co ryzykować? Zwłaszcza, że terminowe odbywanie zgromadzeń, a co za tym idzie – składanie w sądzie wymaganych dokumentów (sprawozdań finansowych etc.) – pomaga zbudować zaufanie kontrahentów i klientów. Myślę, że warto.

PS Nie odbycie zgromadzenia na czas powoduje jednak naruszenie przepisów dot. sporządzania sprawozdań finansowych (i często poważne konsekwencje), ale o tym napiszę innym razem 😉 (aktualizacja – temat poruszyłem w tym wpisie).

Be First to Comment

Korzystając z możliwości komentowania wpisów na blogu przekazujesz kancelarii Krzysztof Kozłowski Kancelaria Radcy Prawnego (administrator danych osobowych), adres: ul. Chmielna 2/31, 00-020 Warszawa (dalej: "Kancelaria") swoje dane osobowe, w tym pseudonim, adres e-mail, numer IP, ewentualnie adres strony internetowej. Podanie wszystkich danych jest całkowicie dobrowolne, jednak brak ich wskazania uniemożliwi publikację Twojego komentarza i Twój udział w dyskusji toczącej się pod wpisem na blogu. Celem przetwarzania danych będzie wyłącznie publikacja Twojego komentarza i udzielenie na niego ewentualnej odpowiedzi. Twoje dane nie będą nikomu przekazywane z wyjątkiem firm współpracujących z Kancelarią i tylko w niezbędnym zakresie (obsługa informatyczna bloga i poczty elektronicznej). Dane będą przechowywane tak długo, jak długo Twój komentarz będzie znajdował się na stronie. Zawsze możesz zwrócić się do Kancelarii o usunięcie Twojego komentarza i danych osobowych. Masz prawo do żądania dostępu do danych, ich sprostowania lub usunięcia, jak również do wniesienia sprzeciwu, ograniczenia przetwarzania i do przenoszenia danych. W tym celu skontaktuj się z Kancelarią (krzysztof.kozlowski@oirpwarszawa.pl, tel. 781 781 229). Podstawą prawną przetwarzania danych jest art. 6 ust. 1 lit. b ogólnego rozporządzenia o ochronie danych (tzw. RODO). Jeżeli uznasz, że Twoje dane są przetwarzane niezgodnie z prawem możesz złożyć skargę do Prezesa Urzędu Ochrony Danych Osobowych.